• Wpisów:20
  • Średnio co: 66 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:47
  • Licznik odwiedzin:4 859 / 1386 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Paznokcie ze wczoraj.


Spodobały mi się od pierwszego wejrzenia. Strasznie się cieszę bo od dawna wzdychałam do takiego modelu, ale nie chciałam zamawiać przez internet(moje umiejętności chodzenia na obcasach, są w trakcie zdobywania więc wolałam przymierzyć) a tu taka niespodzianka i dostałam w prezencie<3



Jakiś czas temu u jednej z was zobaczyłam informację o darmowych próbkach perfum, wypełniłam i zapomniałam. A jednak przysłali, niby nic a uśmiech się pojawił Tutaj link: http://www.yodeyma.com/poland/pl/7-muestras-gratuitas-perfumes

Plus kilka drobiazgów z dziś. Jutro mam zamiar udać się do rossmanna/natury w celu poszukania bronzera( może ktoś poleca jakiś delikatny dla debiutującej blondynki) może przy okazji wpadnie jakiś podkład kryjący(ah..przydałby się jakiś jasny bo mam dość kremu bb)
 

 

Będąc na zakupach spożywczych w Tesco jakoś tak wpadła w moje ręce torebka Była na promocji, więc rozumiecie..poza tym podobno ich nigdy za wiele


no i paznokcie, moja pierwsza namalowana panterka okropne skórki( nad którymi pracuję)


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Paznokcie pomalowane, więc można notkę napisać

Dziś nieco inna niż `zawsze`.. coś o mojej motywacji i walce z kilogramami. Chodź efektów jeszcze nie mam jakiś gigantycznych .

Od zawsze byłam gruba i nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogę być szczupła.. nigdy też jako dziecko tego nie pragnęłam. Ale kiedyś "przyszedł zły czas". W pewnym momencie moja waga zaczęła mi przeszkadzać, coraz więcej kompleksów, coraz mniej wiary w siebie. Przez większość czasu robiłam dobrą minę do złej gry.. Próbowałam stosować ocet jabłkowy, skutki marne(smak ohydny) Stosowałam wiele #diet kopenhaską, south beach, kapuścianą.. Po kolejnych nieudanych próbach i coraz większym zniechęceniu poszłam do dietetyka.. niby dobrze, ale nim się zaczęło już nastał koniec mojej przygody z nim. Ledwo co weszłam do gabinetu a starsza pani( większych gabarytów) stwierdziła, że jeżeli nie schudnę połowy tego co ważę to nie dożyję 25 lat. Popatrzyłam na nią ze zdziwieniem, według czego ona to oszacowała.. nie wiedziała ile ważę, jakie mam wyniki badań. Kompletnie nic..i wywołała we mnie hm.. jakby `bunt`. Przez jakiś czas chciałam udowodnić wszystkim, że " mogę być gruba, a zarazem szczęśliwa". Początkowo szło mi dobrze..ale ileż można udawać, że jest nam dobrze we własnym ciele, gdy tak nie jest. Nawet nie wiem w którym momencie ktoś podrzucił pomysł, że może Dukan. No i się zaczęło.. był Dukan i pierwsze jakiekolwiek zrzucone kilogramy dokładnie 6. Niestety po jakimś czasie stosowania pojawiły się zawroty, bóle itd. Zrezygnowałam. To co zrzuciłam nie wróciło, ale też nic więcej nie ubyło.. kolejny zastój, nic nie robienie, życie w ciele którego się nie znosiło. W końcu znów zdecydowałam się pójść do dietetyka, prywatnie( otworzyli nowy klub fitness,silownia i wszystko inne) Miła młoda Pani przeprowadziła wywiad, dokładnie wypytała o wszystko i stworzyła mi plan żywienia co do kalorii. Stosowałam co zaleciła przez może 3-4 tygodnie, efektów nie widziałam to i przestałam na kolejne miesiące.. po drodze próbowałam kolejne różne `eksperymenty`. Co jakiś czas gubiąc i niedługo po tym zyskując z powrotem kilka kilogramów. Do czasu.. aż mój brat, który również był gruby, brał sterydy i miewał te same wymówki co ja zaczął chudnąć.. zapisał się na siłownie, zrezygnował ze słodyczy i tyle. Rzadko go widywałam to i efekty jego wydawały mnie się ogromne. Kupiłam karnet i zaczęłam "ćwiczyć". W zasadzie to niepewnie tam chodziłam 2 razy w tygodniu, czułam się jak słoń w fabryce porcelany i jedyne co robiłam to jeździłam sobie na orbiterku czy rowerze przez ok. 40 min i wracałam do domu.. zajęcia typu fitness itd. nie przypadły mi do gustu a orbiterek stał się męczarnią i kara.. aż do momentu gdy brat zabrał mnie na `maszyny` ciężarki, linki trx i inne takie.. polubiłam oj bardzo. I od tamtego momentu zaczęłam nie tyle się odchudzać, trzymać dietę co po prostu uczyć się zdrowego trybu życia. Miałam kłopot z jedzeniem śniadań, z regularnymi posiłkami, z podjadaniem, z piciem wody czy czegokolwiek....teraz jeszcze nie jest idealnie, ale moje nawyki żywieniowe zmieniły się o 180stopni, a waga powolutku spada. Już nie samo zrzucenie kilogramów jest dla mnie celem, ale robienie wszystkiego co w mojej mocy by zdrowo żyć, by nie mieć sobie nic do zarzucenia gdy ktoś mi wytknie jakiś kilogramOczywiście fajnie kiedyś było by wejść w spodnie 38, ale bez presji. Na wszystko przyjdzie czas Na razie czerpię radość z każdej kropelki potu jaką wylewam na siłowni, z każdego zakwasu. Nawet tego, który utrudnia siadanie, chodzenie po schodach itd.( od czwartku mam nowy trening rozpisany i dał przez pierwsze 3 dni popalić..) No i nieustannie uczę się siebie.
Co do samej motywacji, to jakoś nigdy nie motywowały mnie piękne wyrzeźbione,szczupłe damskie ciała. Popatrzyłam powiedziałam, ładna i na tym się kończyło, nie pragnęłam taka być.. Ale to co mnie zmotywowało to różne sytuacje( i tak już za dużo napisałam, więc daruję sobie) i teksty typu: teraz jesteś spoko(z grzeczności pewnie to powiedziane), ale gdybyś schudła byłabyś cudowna. Albo kiedyś na basenie usłyszałam, że gdybym schudła to wyglądałabym jak shakira. Rozbawiło mnie to, bo nie jestem do niej totalnie podobna, ale też w jakiś sposób uskrzydliło.. Ostatnio motywacja, chęci spadły. Ciągle nie widziałam efektów. Niby poszło kilkanaście kilogramów, ale co z tego jak ja tego nie widzę. Na szczęście sprzątając znalazłam stare spodnie, przyłożyłam do nich te w których aktualnie chodzę i zobaczyłam dla mnie znaczną różnicę. Zobaczyłam, że opłaca się(w pasie -30cm) hm.. napisałabym męczyć, ale w chwili obecnej to już nie męczenie to swego rodzaju przyjemność. Fajnie przełamywać swoje ograniczenia. I właśnie chyba te stare, brzydkie, mundurowe spodnie są moją największą #motywacją. Motywacją by już nigdy nie były dobre.


Ból to wiedza. Im więcej zakwasów tym bardziej znam swoje możliwości, ograniczenia i tym bliżej jestem celu.
Jak już pisałam jeszcze nie jest `idealnie`, ale jest lepiej Nadal jestem gruba, ale bardziej świadoma. Na chwilę obecną, nie chcę być szczupła, nigdy nie byłam i obawiam się, że mogłabym źle to znieść. Na razie chcę po prostu dobić do "wagi prawidłowej" według górnego wskaźnika bmi

Oh, ale długa notka. Z góry przepraszam za chaos.

Nie zmuszam do czytania, napisałam to w sumie dla siebie, czułam taką potrzebę i już Gdy ponownie złapie mnie `dół` przeczytam, popatrzę na zdjęcie i szybko z niego wyjdę

ps. Na moje nieszczęście obok siłowni otworzyli 2 sh. W mojej szafie pojawiły się dwie nowe sukienki(w jednej jestem zauroczona, ale nie wiem czy kiedykolwiek w niej wyjdę), kurtka i żakiecik Zaczynam też się uczyć `ubierać`. Uh..ile nauki mnie czeka Chyba dość przyjemnej.

Pozdrawiam!
Może w końcu uda się dodać ten wpis
  • awatar frezja008: Ja również trzymam kciuki i gratuluję tego co udało Ci się do tej pory osiągnąć :) Dla mnie jesteś doskonałym przykładem na to, ze jesli nie zmieni się stylu życia to nie ma nawet co marzyc o podobnych efektach, bo jesli człowiek nie wyrobi sobie nowych, lepszych nawyków to szybko wróci do tego co było; powodzenia :)
  • awatar meredith85: trzymam kciuki :)
  • awatar _ashiaa_: Trzymam za Ciebie kciuki! :* I wierzę, że dasz radę osiągnąć to, co naprawdę chcesz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Witam
Pogoda dopisuje, więc korzystam ile się da
Zrobiłam dziś porządek z lakierami do paznokci, wyrzuciłam około 30 pozostało 37. Zważając, że od niedawna noszę hybrydy postanowiłam nie kupować lakierów
















W niedziele wybieram się do EnergyLandii w Zatorze.
Był ktoś z was?
  • awatar frezja008: Fajna kolekcja :)
  • awatar Ivvv nails&cosmetics: imponująca kolekcja:)
  • awatar Duża M.: Zgadzam się z Tobą co do ostatniego komentarza u mnie.. Ja jestem ostatnim rocznikiem ,który zdaje właśnie tą starą maturę z tymi prezentacjami itd.a rocznik już rok młodszy ode mnie zdaje tą nową.. Moim zdaniem ta nowa jest o wiele gorsza-ja przynajmniej bym jej nie zdała ;/ idziesz i nie wiesz co Cię czeka,jakie pytanie i czy znasz na to odpowiedź
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Laptop w naprawie.
Ciepło. Za ciepło, ale nie ma co narzekać. Powinnam zapisać sue na prawko, pojsc do studia ale jakos nie po drodze


Kilka zdjęć z telefonu

Koszulka dla znajomego
Nie jest idealna, ale uśmiech wywołała.











  • awatar CześćAngel: Wow, te ostatnie pazurki wymiataja :o
  • awatar tica: Obie wersje pazurków śliczne, aż mam ochotę sobie takie zrobić, tylko nie mam takiego ładnego niebieskiego :(
  • awatar codzienneinspiracje: stopa na paznokciu boska! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hejo
Jak tam wam czas mija? Korzystacie z pięknej pogody?
Osobiście jutro zaczynam tydzień jako `wychowawca` i mam nadzieję, że bez żadnych problemów minie ten czas
Kupiłam kilka dni temu strój bo nie miałam, a potrzebowałam na szybko na basen. Zważając, że jestem dość okrągła nie łatwe to było zadanie(nie znoszę strojów kąpielowych) i niestety nie powiodło się ..
Kupiłam taki jaki był.. jak nie ma się tego co się lubi, to się lubi co się ma..podobno Dobrze, że był tani
Oto paskuda:


Paznokcie też są bo są, bez większych starań..

Może ktoś poleci jakiś bezbarwny, który nie rozmazuje?

W rytm mniej więcej zasady, że dzień bez zakupu lakieru dniem straconym pokazuje trzy nowe nabytki:



I to chyba tyle
POZDRAWIAM!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Jak ten czas szybko biegnie...ah. Staram się z każdego dnia wycisnąć jak najwięcej.. jeszcze 16 dni i `wakacje`
Ostatnio po raz w sumie pierwszy poszłam do sh i wyszłam zadowolona. Kupiłam spódniczkę, dwie bluzki i sukienkę<3 Muszę częściej tam chodzić!

A dziś po raz kolejny DKMS i rejestracja potencjalnych dawców szpiku kostnego.. dopóki w najbliższym otoczeniu nie ma problemu, który tego dotyczy nie zawsze się o takim czymś myśli..
A wy jesteście zarejestrowani?

Dziś mam kilka zaległych zdjęć+ ostatnie zakupy.
Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie zahaczyła paznokciem nim on wyschnie...;/


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Witam

Dziś mam dla Was zdjęcia paznokci, które nosiłam od poniedziałku.
Zdjęcia są z dziś, więc już nie `pierwszej jakości`
W sumie to był mój pierwszy raz z czymś więcej niż pomalowaniem całej płytki paznokcia lakieremNic oryginalnego, wzór z sieci, gdzie jest tego pełno... idealnie nie jest, ale najgorzej chyba też nie.||

Dziś zamówiłam, cienki pędzelek, sonde, kilka lakierów i jakieś naklejki wodne Tak, więc czekam na paczuszkę, czas i do dzieła



Niestety, ale dziś jeden paznokieć uległ hm..`kontuzji`
Na ratunek szans nie było, więc i resztę spiłować trzeba będzie

Uwaga! Drastyczne zdjęcie!



p.s. Polecacie jakiś lakier nawierzchniowy/top coat, który nie będzie rozmazywał lakieru ?

p.s. 2 Możecie coś polecić na skórki, moje są przeokropne używałam jakiejś odżywki, ale na nic się zdała
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Jeszcze tylko 10 dni i będę miała `luz`
Postów chwilowo nie ma z wiadomych względów, nad czym ubolewam. Faktem jest, że pinger uzależnia i nie zamierzam z niego rezygnować, tak więc w tramwaju/autobusie Was czytuje

Jeżeli ktoś miałby ochotę to może podać swego instagrama będzie mi miło
  • awatar kam_: http://instagram.com/kam_jasiak Świetny blog :D
  • awatar DespiteAge: @motywujeszskarbie: W moim przypadku to pierwszy `pisany` pinger..wcześniej po prostu tylko byłam i obserwowałam z 5 lat;)
  • awatar motywujeszskarbie: Uzaleznia uzaleznia ja juz mam 3 pingra i jestem tu z3 lata
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
I już po juwenaliach

Ostatnio wiele lakierów wyrzuciłam, tak więc bardzo wolno uzupełniam braki
Paznokcie chwilowo "odpoczywają", czyli tylko odżywka. Nie przepadam za "gołymi" paznokciami, tak więc jutro coś zmaluje


Z racji, że u mnie trwa od dłuższego czasu `etap zmieniania rozmiaru ubrań`
niewiele ich kupuje. Tak więc z centrum handlowego wyszłam tylko z bluzką, balerinkami, polecanym przez wiele osób kamuflażem i eyelinerem, którego kolor jest cudowny(hm..tylko czy w ogóle go użyje..) A i oczywiście o czymś do czytania zapomnieć nie wolno





Udanego tygodnia życzę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Padam na twarz. Wrzucam tylko zdjęcie. Wykorzystuję fakt, że dziś już nic nie muszę i kładę się spać.

Paznokcie, które noszę od poniedziałku o ile się nie mylę. Z chęcią częściej bym zmieniała `ubranie ` paznokci, ale czasu brak..

Chciało by się gór, spokojnego dłuższego oddechu..
Jeszcze tylko ostatnia prosta i kilka chwil spokoju
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hejo!
Ah.. wreszcie chwila ulgi. Ciężki był ten tydzień, ale chyba nauczyłam się organizować czas. Wychodzić z domu o 6 i wracać o 20 daje w kość..
Tak sobie uświadomiłam, że tygodniowo poświęcam na dojazd komunikacją miejską ponad 24h=dzień. Wszędzie jakieś przebudowy, rozbudowy, jeden wielki chaos !! Pora się rozejrzeć i zapisać na kurs prawa jazdy..
Poza tym od dawna marzy mnie się `autostop` ... może w okresie wakacyjnym uda się zrealizować to marzenie

Paznokcie pomalowane w poniedziałek. Zdjęcie zrobione dziś, czyli po 5 dniach. Całkiem nieźle się trzymają, ale nie do końca mi się podobają. Z braku czasu, aż do dziś je miałam.

+ wszystkim znana maska do włosów z kallosa i kuracja olejkiem arganowym. Postanowiłam zadbać o włosy, poniekąd z braku czasu przez cały tydzień nie używałam prostownicy i mam zamiar to kontynuować. Kupić nową suszarkę i sprawdzić czego potrzebują/lubią moje kłaki. No i przedstawiam wam kilka nowych lakierów.


  • awatar kataszek: ja z kallosa kupilam wersje pomarańczową z filtrami uv nas razem wezmę proteinową
  • awatar Szpunka: Świetne pazurki ! :)
  • awatar Angie92: lakier z sensique świetny :) masz piękne paznokcie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Witam
Coraz częściej łapie się na tym, że sama niepotrzebnie negatywnie nastawiam się na pewne rzeczy.. przecież, tak wiele zależy ode mnie i tylko ode mnie
Czasem za dużo narzekam, a przecież nie mam na co. Mam wszystko co potrzebne do życia, a może mam za dużo...Tak więc zaczęłam praktykować uśmiech, zawsze i wszędzie! Powracam do tego jaka byłam kiedyś, uśmiechnięta i pełna energii
Już nawet dieta mi nie straszna. Rzekłabym, że przestaje być dietą a zaczyna być stylem życia..

Uśmiech z rana dla pana kuriera, który przywiózł małe co nieco:


Za gąbeczki (8sztuk) dałam całą złotówkę zawsze się przydają, np. do paznokci Nożyk do brwi też niewiele kosztował.

Mój pierwszy suchy szampon


Pozdrawiam i ślę uśmiech
  • awatar Ivvv nails&cosmetics: polecam suchy szampon z isany, jest swietny:)
  • awatar Kinga Kincza: Ooo ja tez niedawno kupiłam suchy szampon :D fajna sprawa w trudnych sytuacjach :)
  • awatar Lilitha: o i to się nazywa dobre podejście - uśmiechem każdego dnia :) przydałby mi się taki nożyk do brwi,a le jakoś wiecznie nie mogę się zebrać,żeby zamówić :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ostatnio pobawiłam się futerkiem/aksamitem/puszkiem do paznokci.

Pyłek jaki posiadam nie jest specjalnym, drogim produktem..jest to najzwyklejszy puszek od chińczyka


Początkowo obawiałam się tego jak będzie się sprawował, czy będzie się trzymał, itd. Był to mój pierwszy raz z pyłkiem, tak więc sposób aplikacji idealny nie był i wiem, że muszę poćwiczyć Miałam go na paznokciach 2 dni, z pewnością wytrzymałby 3 dzień, ale znudził mi się i zmyłam

Generalnie nie wyszło idealnie, ale jak to się mówi praktyka czyni mistrza
  • awatar Chic Glamour♥: megaa efekt :)
  • awatar Hunter_: Fajne są te pyłki. Też mam w swojej "skromnej" kolekcji:)
  • awatar Lilitha: mi też się jeszcze nie zdarzyło używać takiego futerka, ciekawe jak długo będzie się trzymał :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Eh... na szczęście dobiega końca ten tydzień, chyba jeden z trudniejszych ostatnimi czasy...ale teraz już może być tylko lepiej
W czerwcu miałam jechać do Niemczech, niestety z przyczyn niezależnych ode mnie wyjazd przełożony w okolice października...przynajmniej jest jeszcze trochę czasu na podszkolenie języka

Dziś mam dla Was kilka słów o korektorze z Eveline, który moim zdaniem wart jest uwagi..



Jego cena to około 12zł za 7ml. Z tego co się orientuje są dostępne 3 kolory. Ja posiadam 04 light i jest idealny.
niestety zdjęcie robione w sztucznym świetle, tak więc przekłamane kolory.
Plusy:
+cena
+dostępność
+krycie
+trwałość
+lekkość

Minusy:
-napisy z opakowania się szybko zcierają
-dla niektórych opakowanie może być mało higieniczne

efekt po to tylko i wyłącznie korektor.
Jak widać na zdjęciu całkiem dobrze poradził sobie z kryciem Niestety cera jest jednym z moich większych kompleksów i pozbawia pewności siebie, ale dzięki kosmetykom można sobie pomóc

Do tej pory jak korektor mnie się skończył kupowałam następny, inny. Ale teraz z pewnością ponownie zakupię ten z Eveline, co nie oznacza że nie będę testować innych Jak na razie jednak ten pozostaje numerem jeden w tym przedziale cenowym

Ostatnio zamówiłam sobie na allegro shaker. Mam zamiar zabierać w nim różne koktajle na 2 śniadanie następne kilogramy same się nie zrzucą Paradoksalnie, żeby schudnąć trzeba jeść..niestety późno sobie to uświadomiłam.

A dziś zamówiłam podróbkę z pewnością znanym wam perfum Chloe, zobaczymy czy jest tak dobra jak piszą

Mam nadzieję, że ktoś dotarł do końca

Pozdrawiam!

*można kliknąć w zdjęcie, otworzy się większe
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 

Znana maseczka z avonu, dawno temu ją miałam jeszcze w starym opakowaniu i byłam zadowolona, tak więc gdy w katalogu była promocja to ponownie ją zakupiłam. Nie jest tak dobrze jak było kiedyś, ale najgorzej też nie jest.

*Opis producenta*
Głęboko oczyszczająca maseczka błotna do twarzy z minerałami z Morza Martwego. Pochłania nadmiar sebum, zmniejsza widoczność porów, pozostawiając skórę miękką, gładką i promienną. SPOSÓB UŻYCIA: nałożyć na skórę twarzy. Pozostawić na 5-10 minut, dokładnie spłukać. Stosować 2-3 razy w tygodniu.

*Konsystencja jest dość gęsta, dobrze się rozprowadza, nic nie spływa*:


Moja cera nie jest idealna, wręcz bardzo bardzo daleko od ideału.
Strefa T jest tłusta natomiast policzki suche. Do tego trądzik i inne paskudztwa.

Może zacznę od tego, że zapach jest dla mnie nieprzyjemny. Bardzo alkoholowy, trochę jakby jakaś woda męska..Po około 2 miesiącach, stosując ją 2 razy w tygodniu nie zauważyłam, aby pory były zmniejszone skóra gładsza i rozpromieniona. Zauważyłam natomiast, że strefa T mniej się świeci, niestety kosztem delikatnie przesuszonych policzków.

+zmatowienie strefy T
+cena ( na promocji 10zł)
+wydajność
+konsystencja

--przesuszenie policzków
-zapach

Generalnie będę próbować innych specyfików (może coś polecacie), jeżeli do niej kiedyś wrócę to będę nakładać tylko na strefę T Polecam ją szczególnie tym, którzy oczekują zmatowienia. Wydajność jak i cena również zachęcają do wypróbowania
Pozdrawiam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Od małego miałam problem z paznokciami. Strasznie obgryzałam. Nie tylko bolało, ale również brzydko wyglądało.. próbowałam tipsów i innych takich, aby przestać jednak z marnym efektem. Na ratunek przyszła wszystkim znana, mniej lub bardziej lubiana odżywka z Eveline 8w1. Dziś może moje paznokcie i skórki nie są idealne, ale na pewno ładniejsze niż kiedyś.




Lakiery jakich użyłam:




+małe co nieco kupione w drodze na zajęcia:


Pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pinger uzależnia, zdecydowanie.
Nawet jeżeli tylko gdzieś, kiedyś z boku długo się obserwowało to przychodzi moment, w którym pragnie się samemu blogować. Tak więc zaczynam. Bez konkretnego planu, pomysłów.. ot co, po prostu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›